Pensylwania

poleć serwis drukuj
Fot. czestochowa.us
Fot. czestochowa.us

Wielkanoc w Amerykańskiej Częstochowie

04-16-2020

W tekstach Ewangelii opisujących zmartwychwstanie Jezusa można zauważyć lęk niewiast. Wypływa on z powodu tego, że nie znalazły Jezusa, że straciły Go z oczu, że nie wiedzą, gdzie On jest. Taki lęk nie jest złym lękiem, przeciwnie, zmusza je do działania, do intensywnych poszukiwań, do tracenia czasu i sił po to, by odnaleźć na nowo Boga. Te poszukiwania wydają w końcu oczekiwany owoc, bo Jezus staje na ich drodze i uspokaja je. Lęk przeradza się w radość, znika, dając szczęście płynące z tego, że odnalazło się Boga, a właściwie, że On nas odnalazł. W życiu duchowym, w wierze również od czasu do czasu pojawia się taki lęk, czujemy się niepewni, bo nagle straciliśmy Boga z oczu, nie widzimy Go, nie czujemy Jego obecności. Czy uczucia te nie pasują idealnie do dzisiejszej sytuacji związanej z epidemią koronawirusa? Czy nie przykryły one radości paschalnej przebijającej pustkę i ciemność Chrystusowego grobu?

Czas tegorocznego Wielkiego Postu i Triduum Paschalnego był inny niż we wcześniejszych latach. Przede wszystkim zabrakło obecności, wspólnego spotkania przy Eucharystycznym Stole w Wielki Czwartek, pod krzyżem umierającego Chrystusa w Wielki Piątek i czuwania przy Grobie Pańskim w Wielką Sobotę. Zimne szklane oko kamery stało się jedynym łącznikiem ze wspólnotą Kościoła i oknem na liturgię pozwalającym wsłuchiwać się w natchnione teksty, przyjąć duchowo do serc obecność Jezusa, oglądać i tak mocno okrojoną celebrację, w której zabrakło procesji do Ciemnicy, obrzędu obmywania nóg czy uroczystego poświęcenia ognia. Dziwnie było święcić koszyki nie mogąc poczuć zapachu świeżych produktów, które trafiły na stół wielkanocny...

Ojciec Krzysztof Drybka, przeor Amerykańskiej Częstochowy, głosząc Słowo Boże w Wielki Czwartek, porównał dzisiejsze szpitale do wieczerników, a łóżka szpitalne do ołtarzy, na których każdego dnia setki ludzi składają ofiarę z życia, nie mogąc nawet pożegnać się z bliskimi. W Wielki Piątek o. Mariusz Dymek ukazując wiernym krzyż, którego ze względów higienicznych nie można było uroczyście pozdrowić pocałunkiem, zachęcił, by przynajmniej zdjąć go ze ściany i przytulić do serca jako znak naszego zbawienia. Dzień później podczas Wigilii Paschalnej o. Marcin Ćwierz w homilii nawiązał do uczuciowej huśtawki, która towarzyszyła całemu Triduum Paschalnemu, która wyraziła się w sercach kobiet stojących przy pustym grobie Jezusa, gdy zmieszał się w nich lęk z radością. Jezus przychodzi pomimo naszego lęku, niepewności jutra i daje każdemu nadzieję. W końcu sam na sobie doświadczył największego i najgorszego cierpienia i zwyciężył je, przemieniając w nadzieję zbawienia. Pięknie wyraził to słowami św. Jana Pawła II o. Tymoteusz Tarnacki w homilii niedzielnej, nazywając nas wszystkich „ludźmi wielkiej nocy”, a zatem świadkami tej samej radości i nadziei, które ofiarował nam Jezus. I to jest pozytywna strona tych świąt, gdyż mogliśmy na sobie poczuć moc opuszczenia, jakie przeżył na sobie Jezus, a także tęsknotę za Nim. W końcu Zmartwychwstanie dokonało się w samotności, nie było tłumów z koszyczkami czekającymi przed grobem Jezusa. Warto być może chociaż raz w życiu przeżyć je w takiej samotności, w oddaleniu od zgiełku świata, który zatrzymał się, lecz nie zatrzymał naszej wiary, która codziennie wychodzi na spotkanie z Jezusem, a której nic nie zatrzyma, nawet najgorszy wirus. Czy ten wielki post i święta były inne? Nie, one były takie jak zawsze. To myśmy stali się inni: lepsi, bardziej skupieni na tym, co ważne, piękniejsi, duchowo mocniejsi, choć pozbawieni wielu duchowych łask i przywilejów. Boga to jednak nie zatrzymało, lecz jeszcze mocniej zmotywowało do wyjścia na spotkanie nam, cierpiącym i zalęknionym, ze słowami: pokój Wam, nie bójcie się, Ja Jestem!

o. Marcin Ćwierz OSPPE

wróć

Fotorelacje

Dwie wizyty kardynała Karola Wojtyły w Amerykańskiej Częstochowie

18 maja 2020 roku przypadała setna rocznica urodzin Karola Wojtyły, późniejszego papieża Jana Pawła II. Z tej okazji chcielibyśmy przypomnieć jego dwie wizyty w Amerykańskiej Częstochowie, które odbył jeszcze jako kardynał. Kardynał Karol Wojtyła dużo podróżował. Odwiedzając wiele miejsc na mapie świata, zawitał także do Duchowej Stolicy Polonii, Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown, w 1969 oraz 1976 roku. Fot. Archiwum Klasztoru Paulinów w Doylestown

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Maj
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
        01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zobacz kalendarz

Sonda

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi sondami.

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com