Pensylwania

poleć serwis drukuj

Uzależniony potrzebuje pomocy

11-04-2017

Uśmiałby się niejeden myśląc, że nie ma problemu. Tymczasem w każdym domu i na ulicy, w samochodzie i sklepie, w kościele i w szkole zawsze ktoś się smuci, rozpacza i raduje. Na szczęście powodów do radości jest sporo. Trzeba wiedzieć jak można sobie pomóc. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że mogą mieć psychologię za darmo.

W niedzielne południe, 15 października, płacz i uściski towarzyszyły matkom, żonom, mężom, przyjaciołom, koleżankom i kolegom w Doylestown w stanie Pensylwania. Ludzie, których dotknęła choroba rodzinna, choroba osób uzależnionych od środków zmieniających świadomość, szukają (albo i nie szukają) pomocy u psychologa. To dobre rozwiązanie, ale kosztowne, a ponadto mało jest psychologów w USA posługujących się językiem polskim. A tu, proszę bardzo, pomoc można otrzymać za przysłowiowego dolara.

Spotkanie ludzi w potrzebie

Po raz 6. zorganizowano w Amerykańskiej Częstochowie w Pensylwanii, w sali kardynała Wyszyńskiego, uroczyste przyjęcie AL-Anon, siostrzanej grupy AA. Przygotowano, jak co roku, smaczne domowe jedzenie (jedna pani z Reading, PA przywiozła tort z czekolady Hershey, druga dziewczyna przywiozła bezowe ciasto, ktoś inny – jabłecznik, gulasz, śledzie w różnych postaciach). Przybyło wiele wspaniałych kobiet i mężczyzn po ogromnych przejściach. Niejednej osobie życia dzieci lub innych członków rodziny nikt już nie wróci. Osoby te walczą o spokój ducha, gdyż niejednokrotnie obwiniają się, że zrobiły coś nie tak, że małżonek pił, syn ćpał, a córka poszła w „tango”.

Jedna kobieta, która już od 20 lat zachowuje trzeźwość i miała swój bardzo interesujący „speaker” 7 października, podczas Gali Trzeźwości w Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, do Amerykańskiej Częstochowy – na 6. rocznicę grupy Al-Anon – przywiozła dwie przyjaciółki: jedną z Bayone, NJ (z którą zna się od 30 lat), a drugą z Watchung, NJ (znają się 5 lat).

Pierwsza z nich zna dobrze problem choroby alkoholowej, gdyż bywała od czasu do czasu na spotkaniach grup AA, zaś druga kompletnie była nieświadoma, na jaką uroczystość jedzie. To ona właśnie ze zdziwieniem stwierdziła, iż są jednak takie miejsca, gdzie serdeczność emanuje wręcz z ludzi, wszyscy się do siebie uśmiechają, ściskają i całują, jakby znali się od lat.

Informacja jest niezbędna

Od ponad 20 lat tam w Doylestown aktywnie działają ojcowie paulini. Ojciec Bartłomiej wie dużo o ludzkich tragediach i w każdej chwili niesie pomoc cierpiącym, nie tylko jako kapłan. Powiadomił nas, że w Częstochowie powstała grupa (nie anonimowych) wdów i wdowców dających sobie wsparcie w ciężkich chwilach po utracie bliskich. Ojciec Karol poinformował natomiast o nadchodzącej drugiej rocznicy grupy DDA (dorosłych dzieci alkoholików), na spotkanie której zaprasza do Amerykańskiej Częstochowy w niedzielę 12 listopada. Bez opłat i jakichkolwiek konwenansów. Wszyscy są mile widziani, jeśli tylko uznają, że ktoś z rodziny ma problem z uzależnieniem i towarzyszącymi mu emocjami (zażenowanie, wstyd, zamknięcie w sobie, rozczulanie się, trudności w nawiązywaniu kontaktów itd.).

Nie jesteśmy z kamienia

Dwie kobiety zostały o to poproszone i otrzymały tzw. „speaker”. Opowiadały o swoich przeżyciach i dzieliły się doświadczeniem. Mówiły o samotności w małżeństwie, o konieczności radzenia sobie z odrzuceniem, śmiercią uzależnionego członka rodziny, o chorobie i akceptacji, a nie o rozczulaniu się nad sobą. Podkreślały, że rozczulanie się nic nie pomaga, jedynie pogłębia ból i rozpacz. Problemy trzeba starać się rozwiązywać. Trzeba też dzielić się z innymi ludźmi swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją.

Człowiek potrzebuje drugiego człowieka, potrzebuje miłości i czułości, którą często tracimy przez tragedie. – Ale nie jesteś sama – mówili uczestnicy spotkania. Tak też zawsze mówią podczas spotkań członkowie grup AA, Al-Anon czy DDA.

Spotkania te sprzyjają odnajdywaniu siebie i poznawaniu przyjaciół. Jak powiada stara weteranka grupy AL-Anon: „Róbcie sobie przynajmniej jednego frenda w roku, bo życie przemija jak najdłuższa żmija”.

Autor anonimowy


Kaczka pijaczka

Nad rzeczką, opodal krzaczka

mieszkała Kaczka-Pijaczka.

Lecz zamiast trzymać się rzeczki

robiła pijackie wycieczki.

Raz poszła więc do kuzyna –

„Daj mi szwagierku kieliszek wina”.

Potem melina była po drodze.

Gardziołko wyschło.

Piekło ją srodze.

Tylko szklaneczka,

jedna malutka,

starczy do zmroku –

to była wódka.

Czy gryzła się Kaczka okropnie,

że pije alkohol pochopnie?

Być może, niekiedy, czasami, lecz hardo

gdy zagryzała chlebkiem z musztardą.

A potem znowu schodziła z rzeczki

ruszać na nowe swoje wycieczki.

Aż wreszcie znalazł się kupiec:

na swoją rocznicę chciałby ją upiec!

Sześć lat trzeźwości właśnie obchodzi,

będą znajomi, starzy i młodzi!

Na stole soki i mineralna,

a na brytfannie leży normalna

pieczona kaczka, cała w buraczkach.

Taka to była Kaczka-Pijaczka!

Nie pij już wcale, nie sypiaj w wannie,

bo kiedyś możesz piec się w brytfannie!

MITYNG – Biuletyn Regionu Warszawa – na jubileusz 10-lecia (28.10.2002)

wróć

Fotorelacje

Wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński w USA

– To była krótka, ale bardzo intensywna wizyta – mówi o pobycie wiceministra rozwoju Tadeusza Kościńskiego na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych konsul Sabina Klimek z Wydziału Handlu i Inwestycji Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku. W dniach 19-22 listopada minister odbył w Bostonie, Nowym Jorku oraz Waszyngtonie szereg spotkań z inwestorami oraz przedstawicielami administracji amerykańskiej. Fot. Marcin Bolec

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Sonda

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi sondami.

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com