Pensylwania

poleć serwis drukuj

„Wierni w wierze na rowerze” – 3. pielgrzymka rowerowa do Amerykańskiej Częstochowy

06-17-2018

Uczestnicy...
Fot. Archiwum...
Fot. Archiwum...

To będzie trzecia edycja międzystanowej pielgrzymki rowerowej „Wierni w Wierze na Rowerze”. Pielgrzymi wyruszą 16 lipca z Bostonu. Ich celem, który osiągną 22 lipca, jest Doylestown – Amerykańska Częstochowa. Łącznie trasa będzie liczyć 350 mil (560 km). Uczestników czeka nie tylko ogromny wysiłek fizyczny, ale i organizacyjny.

Pielgrzymi jadą w duchu braterstwa, radości i modlitwy, często zmagają się nie tylko z warunkami atmosferycznymi, towarzyszy im ból mięśni i zmęczenie – to nieodłączni towarzysze na trasie. Nikt jednak nie jest sam ze swoim problemem – z wymianą dętki, nasmarowaniem czy założeniem łańcucha – zawsze można liczyć na pielgrzymkową rodzinę – mówi Andrzej Zun, lider pielgrzymki z Nowego Jorku.

Organizatorzy już zadbali o to, by rowerzyści mieli zapewniony dostęp do pryszniców, kawy i herbaty. Zakupili dodatkowe lodówki oraz postarali się o koszulki dla pań i panów, jednak ciągle poszukują osoby z vanem, która pomogłaby przewieźć bagaże z Bostonu do Częstochowy.

Pielgrzymka rozpocznie się w Bostonie (MA), kolejnym punktem będzie Webster (MA). Drugiego dnia pielgrzymi dotrą do Hartford w CT, by później ruszyć do New Haven (CT). Trzeciego dnia dojadą do Stamford (CT), skąd obiorą kierunek na nowojorski Brooklyn. Kolejnym punktem będzie Wallington (NJ), później Three Bridges (NJ), skąd do zdobycia zostaje tylko cel, czyli Doylestown (PA).

Być członkiem tej pielgrzymki to duże wyróżnienie. Czuję się dumny, że mogę w ten sposób wyrazić swoją wiarę i miłość do Jezusa Chrystusa i Matki Boskiej. Pielgrzymka to forma umartwienia, pokuty, ale też radości, że można komuś ofiarować swój pot i zmęczenie – mówi Artur Zalewski, lider z Nowego Jorku.

Wszystkich chętnych do wzięcia udziału w pielgrzymce rowerzystów zapraszamy na stronę narowerze.us. Uczestnicy, prócz rowerów, muszą zabrać ze sobą kask oraz zapasową dętkę do roweru, wyżywienie jest zapewnione. Do pielgrzymki można dołączyć na różnych etapach jej trwania.

Organizatorem eventu jest Bogusław Gawęda, który udzielił krótkiego wywiadu dla magazynu „Biały Orzeł”. Liderzy grup sami byli uczestnikami wcześniejszych edycji rowerowych pielgrzymek. Teraz służą radą i pomocą w organizacji trzeciej edycji wydarzenia.

Uczestniczyłam w 1. pielgrzymce rowerowej i już wtedy wiedziałam, że będę brać w niej udział co roku. Po każdej edycji „moja pielgrzymkowa rodzina” rozrastała się, ludzie wracają tutaj co roku. Śpiewamy piękne polskie kościelne hymny, jedziemy w jednakowych koszulkach, z dzwoneczkami, które brzmią jak śpiewające anioły. Razem jest przepięknie – mówi Monika Twal, liderka pielgrzymki z CT.

W ubiegłym roku wraz z kolegą zdecydowaliśmy się uczestniczyć w pielgrzymce. Poznaliśmy wiele wspaniałych osób – takich do tańca i do różańca. Był to czas radości, sportowego wyzwania, pięknych krajobrazów, a przede wszystkim pogłębienia swojej wiary – słowa pani Moniki znajdują potwierdzenie w wypowiedzi lidera wycieczki z MA – Kacpra Kasperkiewicza.

Wyruszyłam z grupą niosąc w sercu intencję dziękczynno-błagalną, pełna optymizmu i nadziei, że podołam trudom drogi. Wspaniale, że ten czas możemy spędzać razem, poznawać nowych ludzi, nawiązywać przyjaźnie i wzajemnie sobie pomagać. Ukoronowaniem każdego dnia było spotkanie z Jezusem Eucharystycznym – dodaje Maria Guściora, lider pielgrzymki z NJ.

W tegorocznej edycji udział weźmie ksiądz Tomasz Koszalla, który był organizatorem pielgrzymki rowerowej w Polsce – z Gdańska do Częstochowy.

Magdalena Miler


Rozmowa z Bogusławem Gawędą

Jak zrodziła się idea rowerowych pielgrzymek?

Po przylocie do Ameryki w 2003 roku wpadłem w rytm pracy. Zapomniałem o naszej wierze, kulturze, życiu z rodziną i przyjaciółmi.

Pan Bóg dał mi łaskę i odrzucił mnie od nałogu palenia papierosów. W 2014 roku dostałem rower, wsiadłem i ruszyłem. Mówiłem sam do siebie: „Wracam, przecież nie dam rady, ale jeszcze kawałek”. Przejechałem wtedy prawie 50 mil, po powrocie zastanawiałem się, jak to możliwe, że nawet nie bolą mnie nogi. Dopiero rzuciłem papierosy, wcześniej nie uprawiałem żadnego sportu, a na rowerze ostatni raz jeździłem 25 lat temu. Od tego dnia robiłem coraz dłuższe wyprawy.

Pomysł na stworzenie pielgrzymki rowerowej zrodził się w mojej głowie w 2014 roku. Gdy w 2015 r. mój tato zachorował na raka, obiecałem Panu Bogu, że zorganizuję dużą, międzystanową pielgrzymkę rowerową. Pojechałem sam niosąc ze sobą moje intencje i prosząc Pana Boga o opiekę nad chorym tatą. Sam wiozłem na rowerze cały ekwipunek, odmawiałem różaniec, modliłem się – tak samo, jak robimy to obecnie. Drugiego dnia dołączyłem do grupy rowerzystów z Manville i wspólnie z nimi dotarłem do Amerykańskiej Częstochowy.

Mój tata odszedł do Pana w dniu św. Krzysztofa, nie cierpiał ani jednej godziny. A ja z pomocą Bożą w 2016 roku zorganizowałem pierwszą, trzydniową, Międzystanową Pielgrzymkę Rowerową. Nie przypuszczałem wówczas, że za 3 lata pielgrzymka obejmie 5 stanów i będzie trwała 7 dni.

Ile chętnych brało udział w poprzednich latach?

W pierwszej edycji było nas 49 osób, w drugiej 89 osób łącznie z wolontariuszami i duchownymi.

Jaka jest Pana osobista refleksja na temat pielgrzymki?

Uczestników przybywa, zainteresowanie jest coraz większe. Do akcji włączają się osoby duchowne, parafie nas przyjmują na nocleg, czyli jest potrzeba prowadzenia takiej formy ewangelizacji. Ja osobiście bardzo mocno przeżywam pielgrzymkę, spotkania z nowymi ludźmi, rozmowy z nimi. Już nie mogę się doczekać kolejnej, trzeciej pielgrzymki, a myślami wybiegam już do czwartej edycji, która będzie miała miejsce w 2019 roku. Sukces rowerowych pielgrzymek nie jest tylko moją zasługą, tylko sztabu ludzi, którzy mi pomagają w organizacji – liderów, kierowców, wolontariuszy, księży i sióstr zakonnych.

Rozmawiała Magdalena Miler

wróć
~Monika Pawlik Twal
2018-06-24 00:51:35
Zgłoś do moderacji
Dziekujemy za piekny opis naszego pielgrzymke rowerowej.

Fotorelacje

Bazar Bożonarodzeniowy w Amerykańskiej Częstochowie

Doroczny Bazar Bożonarodzeniowy został zorganizowany przez Polską Szkołę im. Matki Bożej Częstochowskiej przy Amerykańskiej Częstochowie. Bazar odbył się tradycyjnie już w sanktuaryjnej kafeterii. Można było na nim zakupić wiele polskich produktów i przedmiotów dekoracyjnych związanych z nadchodzącymi świętami. Fot. czestochowa.us

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Sonda

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi sondami.

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com